straszyk blog

Twój nowy blog

Ostatnio
pisałem coś o uzależnieniu od nowych gatunków… Po tak długiej przewie jest co
aktualizować… Do mojej hodowli trafiło:

- jaja straszyka
filipińskiego (Sungaya inexpectata), z których już zdążyły wykluć się młode
owady

- samiec
Trachyaretaon carmelae, imago. Samica również ‘wydoroślała’, mam więc parkę
imago.

- jaja straszyka
australijskiego (Extatosoma tiaratum), niestety partenogenetyczne i ciągle są w
inkubacji

- jaja
liśćca jesiennego (Phyllium philippinicum)

Doszły jeszcze
dwa gatunki, z których jestem niesamowicie dumny i szczęśliwy – Heteropteryx dilatata
(parka) oraz kilka sztuk Phenacephorus cornucervi.

Ten
pierwszy, to owad, o którym marzyłem od dawna. Praktycznie od początku. Kupiłem
parkę L3. Niestety samiec z niewyjaśnionych przyczyn padł. Więc kupiłem
drugiego. I zrozumcie moje zdenerwowanie, kiedy razu pewnego znalazłem go na
dnie terrarium… nadjedzonego przez samicę Trachyaretaona… Nie dość, że to jest
mój ulubiony gatunek, to jeszcze ten dodatkowy samiec kosztował mnie o ile
pamiętam jakieś 30-40zł. Musiałem więc dokupić trzeciego samca, który póki co,
odpukać… żyje sobie nadal. Samica jest już L5, czyli presubimago. Piękna,
zielona bestia.

Drugi, to
bardzo rzadko spotykany w Polsce gatunek. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się o
nim czegoś więcej, to zapraszam tutaj:
http://www.terrarium.com.pl/zobacz/phenacephorus-cornucervi-psg-73-2476.html

I tutaj
uwaga uwaga – jest to artykuł mojego autorstwa! Pisałem już artykuł dotyczący
metaloznawstwa, będzie się pisać drugi, ale to jest mój debiut w dziedzinie
straszyków.

Jak zwykle,
czytajcie i oceniajcie.

Pozdrawiam

To jest
uzależniające. Już kilka owadów temu obiecywałem sobie, że na razie wystarczy.
Niestety ciężko dotrzymać słowa:P Wczoraj do mojej hodowli dołączył jeden
Phaenopharos khaoyaiensis (patyczak czerwonoskrzydły). Jest to zdecydowanie
największy ze wszystkich gatunków, które obecnie posiadam – samice potrafią
przekroczyć 15cm, dodajmy do tego jeszcze około 7-mio centymetrowe czułki,
tylne nózki:P Ogólnie samice mają całkowitą długość powyżej 20cm. Ponieważ w hodowlach
rozmnażają się one jedynie partenogenetycznie (nawet w przyrodzie nie
zaobserwowano do tej pory samca), więc mój osobnik to oczywiście samica. W
hodowlach jest on stosunkowo popularny, choć stosunkowo niedawno temu został
odkryty –opisany został dopiero w 2000 roku przez jednego z najwybitniejszych
entomologów obecnych czasów, Niemca, Olivera Zompro. Patyczak ten żyje w
Tajlandii.

Mój osobnik
jest jeszcze młodą nimfą – na oko L2, choć pewności nie mam.

Ilość jaj
patyczaka indyjskiego w inkubatorze przekroczyła 90, a od kilku dni nie
zaglądałem do terra w poszukiwaniu nowych, więc realnie mam już około 100 jaj.
Muszę zacząć się ich pozbywać:P Jeśłi ktoś by chciał, proszę o kontakt.

Pozdrawiam

Witam ponownie!

Oj dawno mnie tu nie było, bardzo dawno. A sporo nowego się
wydarzyło. W ostatnim poście pisałem o zakupie 10 jaj gatunku Epidares
nolimetangere. Z 5 jaj już wykluły się owady. Są malutkie (1,2mm, czułki 3 mm),
ale już wyglądają naprawdę ciekawie. Zakupiłem również jednego owada z gatunku
Sungaya inexpectata (straszyk filipiński). Bardzo fajny gatunek. Wygląda na to,
że jest już presubimago, może jedna wylinka przed presub. Ale najważniejsza
informacja z terrarium to wylinki imaginalne obu Carausius morosus (patyczaki
indyjskie). W inkubatorze mam już 93 jajeczka. Może ktoś chce?:P Podzielę się
chętnie:P Mam w planie wysłanie oferty do kilku szkół (oczywiście byłaby to
darowizna, żadna szkoła nie zapłaci nawet 1,5zł za 10 jaj:P).

Niestety padł mi drugi diabełek… Było mi go naprawdę szkoda.
Ten gatunek był taką małą perełką w mojej hodowli, ponieważ jest to gatunek endemiczny
(choć bardzo popularny w hodowli), na dodatek został opisany mniej, niż 10 lat
temu (o ile pamiętam w 2005 roku).  Problemem
był brak ligustru, który preferuje. Niestety na jeżynie nie chciał pociągnąć.
Szkoda. Na pewno jeszcze kiedyś spróbuję z tym gatunkiem.

Kolejną ważną informacją jest to, że kupiłem… modliszkę:D
Sphodromantis gastrica, modliszka gwinejska, wspaniały owad. Na yt znalazł się filmik, na którym
wcina sobie świerszcza. Póki co jest mała, ma około 1,5 cm, ale docelowo
osiągnie 8, a może nawet 10 cm. Oto link do filmu:

Pozdrawiam

Witam!

Padł mi jeden diabełek – musiał spaść z liścia w trakcie
wylinki. W takiej sytuacji owad nie jest w stanie się uratować, gdyż ‘wychodzi’
ze starego pancerzyka ‘metodą grawitacyjną’. Zaczepia się o jakiś liść,
gałązkę, i powoli wysuwa się z wylinki. Na youtube był filmik, na którym było
widać jak to wygląda. Jak znajdę, to zamieszczę tutaj.

Oprócz tego mam też dobre informacje – dostałem zamówione
jajka Epidares nolimetangere – straszyk nie-dotykaj-mnie:D Na klucie musze
czekać przynajmniej miesiąc. Piękne, malutkie owady. Jak tylko się wyklują,
zaraz zobaczycie zdjęcia:D

Pozdrawiam

Witam!

Wrzuciłem na youtube filmik pokazujący mojego Medauroidea extradentata (patyczaka rogatego) jedzącego jeżynę:P Jakby ktoś chciał zobaczyć, jak wygląda jedzący patyczak, zapraszam do oglądania:D Nakręciłem ten filmik jeszcze przed jego ostatnią wylinką. Do obejrzenia tutaj. Próbuję zrobić podobne filmiki z diabełkami i indyjczykami, ale póki co nie udało mi się tego zarejestrować:P

Pozdrawiam

Kolejne wylinki

1 komentarz

Witam
ponownie!

 
W ostatnim
czasie trochę się wydarzyło w moim terrarium. Oba patyczaki rogate przeszły
kolejną wylinkę (ciężko mi powiedzieć na jakim są stadium). Dla mnie
najważniejsze jest to, że wylinkę przeszedł również Carausius morosus (patyczak
indyjski), jest teraz subimago! Zdjęcie
tutaj
. Nie mogę się doczekać jego ostatniej wylinki (myślę, że około
miesiąca będę musiał poczekać). A potem jajeczka:P Może uda się coś sprzedać,
bo sam nie dam rady hodować takiej ilości owadów. Niestety to jest tak
popularny gatunek, że podaż zdecydowanie przewyższa popyt. Ale może akurat się
uda:P Nie liczę na zarobek z hodowli straszyków, bo ciężko o to. Musiałbym mieć
naprawdę rzadkie gatunki. Może kiedyś będę takie mieć, ale i tak wątpię, aby
dało się na tym zarobić.  

Jeśli
chcielibyście, żebym coś opisał, wyjaśnił, to piszcie o tym w komentarzach.

Pozdrawiam

Kolejny zakup:D

1 komentarz

Witam!

Ostatnio nabyłem dwa osobniki trzeciego już w mojej hodowli
gatunku: patyczaka indyjskiego (Carausius morosus). Zdjęcie tutaj. Niestety to już ostatni
gatunek póki co. Moje terrarium nie jest za wielkie, a owady też się rozmnażają
(jeszcze kilka miesięcy do tego czasu minie). W każdym razie, nie chcę, żeby
było im ciasno. Jak sprawię sobie jakiś dodatkowy pojemnik, to na pewno coś
jeszcze w mojej hodowli się pojawi. W tym momencie są 2 gatunki, które chętnie
widziałbym w swojej hodowli: straszyk nie-dotykaj-mnie (Epidares nolimetangere)
i straszyk australijski (Extatosoma tiaratum). Za jakiś czas na pewno wrzucę
opisy obu gatunków (oraz tych trzech, które mam). 

Najpierw jestem Wam winny kilka wyjaśnień (obiecanych we
wcześniejszych postach). Zacznę od łaciny. Dlaczego na tym blogu i we
wszystkich wypowiedziach ludzi hodujących owady pojawia się tyle nazw
łacińskich? Sprawa wygląda tak, że wiele owadów zwyczajnie nie ma polskich nazw
(np. Parapachymorpha). W innych przypadkach polskie nazewnictwo nie jest
dokładne, niekiedy jest ono mylone itd (np. Heteropteryx dilatata – dość popularny
gatunek. Autor artykułu na stronie www.terrarium.com.pl o nicku psg2500 –
podaje polską nazwę tego gatunku „Straszyk olbrzymi”, podczas gdy Oxyartes w
opisie gatunków na stronie phasmida.pl podaje, że gatunek ten nie ma polskiej
nazwy). Należy również pamiętać, że kontakty z hodowcami z innych krajów nie
należą do rzadkości. W rozmowie z obcokrajowcami najłatwiej posługiwać się
łaciną, gdyż przy tłumaczeniu mogłyby również powstawać nieporozumienia. Poza
tym nie trzeba dodatkowo znać nazw danego gatunku w innych językach.

Druga kwestia, która wymaga omówienia do pojawiające się we
wcześniejszych wpisach pojęcia typu „L3”, „L1”, „imago”. Są to określenia
stadiów rozwoju owadów. Jak to działa? Już wyjaśniam. Zacznę od tego, że owady
z rzędu straszyków przechodzą przeobrażenie niezupełne (o czym wspominałem w
pierwszym poście). Znaczy to tyle, że po wykluciu z jaja nie są poczwarką,
tylko wyglądają jak mniejsza wersja dorosłego owada. Zanim „dorosną”,
przechodzą wylinki – zrzucają stary, za mały już pancerzyk (szkielet zewnętrzny),
dzięki czemu mogą rosnąć. Ilość wylinek różna dla różnych gatunków (u
straszyków zwykle 5÷7). Nie określa się wieku owada liczonego w okresach czasu
(latach, miesiącach), tylko mówi się, w jakim stadium rozwoju dany osobnik się
znajduje. W tym celu wprowadzono następujący system oznaczeń: po wykluciu z
jajka owad jest w stadium L1 (potocznie: owad jest L1). Każda kolejna wylinka
to zwiększenie cyferki o 1, czyli po pierwszej wylince owad jest L2, po drugiej
L3 itd. Od wyklucia do ostatniej wylinki (osiągnięcia dojrzałości) owad jest w
stadium nimfy. Oznaczenia z L stosuje się tylko do nimf. Po ostatniej wylince (zwanej
imaginalną) owad staje się imago, czyli jest „dorosły”. Jakiś czas po wylince
imaginalnej osiąga dojrzałość płciową i zaczyna się rozmnażać. Niekiedy stadium
przed ostanią wylinką nazywane jest subimago, a jeszcze wylinkę wcześniej – presubimago.

Żeby nie było za wiele na raz, na dziś na tym zakończę.
Jeśli macie jakieś pytania, zamieszczajcie je w komentarzach.

Pozdrawiam

Witam!

 
Dzisiejszy wpis będzie bardzo krótki, nie będę Was zanudzać:P. Wrzuciłem filmik na youtube. Na filmiku patyczak rogaty L3 (Medauroidea extradentata). Sam filmik był kręcony tego samego dnia co film z diabełkiem. Filmik do obejrzenia pod tym adresem.  

Próbowałem nakręcić patyczaka podczas ‚posiłku’. Niestety spóźniłem się – kiedy już miałem naciskać spust aparatu, stwierdził, że już mu wystarczy i przestał jeść. Może uda się następnym razem:P

Pozdrawiam

Witam ponownie! 

Przerwa od ostatniego posta jest spowodowana tym, że jestem
w trakcie inżynierki, dzisiaj skończyłem pracę inżynierską, we wtorek mam
egzamin, jakiś tydzień później, obronę pracy. Jeśli ktoś sądzi, że to dużo
czasu, to bardzo się myli. Na dodatek okazało się, że wiele rzeczy, które
robiłem (mowa o eksperymentach do pracy), było do niczego nie przydatnych.
Mogłem zrobić wszystko dużo szybciej, bo (czasowo), jakieś ¾ tego, co robiłem,
nie zostało w żaden sposób wykorzystane i w żaden sposób nie było (i nie
będzie) przydatne. Tak, czy inaczej, nie mogę już patrzeć na moją pracę
inżynierską, nawet z pisaniem w wordzie mam problem:P A niestety po tym, jak
opera zjadła pierwotny tekst mojego pierwszego posta, starając się uniknąć
podobnych wpadek, swoje posty piszę właśnie w wordzie:P

Co w tym czasie działo się u moich straszyków? Jeden Peruphasma
schultei (diabełek) przeszedł wylinkę. Niestety, nie wszystko poszło jak
powinno, tzn. nie mógł zrzucić wylinki z końcówki jednego czułka. Pomogłem mu
ściągając ją ręcznie, ale skończyło się to utratą niewielkiej części czułka. W
każdym razie, teraz jest L5. Czy drugi też przeszedł wylinkę, nie wiem. Nie
widziałem tego, ale wydaje mi się, że tak. Pokrywy skrzydełek (czy właściwie
ich zalążki) mają chyba podobne, co wskazuje na ten sam etap rozwoju. Ale
pewien nie jestem, za małe mam doświadczenie.

Oba Medauroidea extradentata są L3 (nie widziałem wylinki,
ale po wyglądzie wnioskuję, że ją przeszedł).

Oba gatunki jedzą sporo i chyba są zadowolone (na tyle, na
ile owad może być zadowolony:P). Ja jestem szczęśliwy z tego powodu, że po
porażce z Extatosoma tiaratum (straszyk australijski), udało mi się zacząć od
nowa i to z sukcesem. Z otwarciem szampana poczekam, aż oba gatunki dotrwają do
imago (stadium dorosłego), ale już teraz się cieszę.

Im więcej piszę, tym bardziej zdaję sobie sprawę z tego, ile
jeszcze mam do opisania… Chciałbym, aby ten blog stanowił swego rodzaju kompendium
wiedzy dla początkujących hodowców. Sam wiem po sobie, ile już przeczytałem
artykułów, postów, opracowań i ile jeszcze muszę przeczytać. A tu pojawia się
kilka terminów niezrozumiałych dla nowicjuszy (np. L3, imago), łacina…
Obiecuję, że wszystko wyjaśnię, jak tylko odetchnę, już jako (miejmy nadzieję)
Pan Inżynier:P

Kilka dni temu zrobiłem fotkę mojego terra. Jeszcze będzie
ulepszane, znacznie, ale póki co, pokażę Wam jak wygląda obecnie (no, z tym
obecnie to trochę przesadziłem – kilka liści już zdążyły zjeść:P)


http://img263.imageshack.us/i/img3057q.jpg/
 

Pozdrawiam

… o czym przekonałem się na własnej skórze. Ale o tym za chwilkę. Na
początku kilka słów o sobie. Mam na imię Michał, jestem na IV roku studiów na
AGH w Krakowie. Jestem osobą o bardzo różnych zainteresowaniach. Na co dzień –
poza studiami – trenuję karate. Oprócz tego interesuję się lotnictwem, sportem (jak
znajdę chwilkę wolnego czasu, zrobię licencję sędziego piłkarskiego:P). Jednak

Ten blog będzie traktował głównie o straszykach. Nie byłbym studentem, gdybym
nie zaczął od próby zdefiniowania czegoś:P A że straszyki są dość mało znane w
naszym kraju, tym bardziej przyda się krótka notka o nich. Tak więc straszyki
to rząd owadów obejmujący około 3 tysięcy gatunków. Żyją głównie w strefie
tropikalnej u subtropikalnej. Charakteryzują się przeobrażeniem niezupełnym, co
oznacza, że zaraz po wykluciu z jajka wyglądem przypominają osobniki dorosłe
(nie przechodzą fazy poczwarki). Terraryści dzielą je na 3 grupy:

- straszyki

- patyczaki

- liśćce.

A od jakiegoś czasu zainteresowałem się hodowlą straszyków. Zaczęło się…
niecodziennie. Poszedłem z moją dziewczyną na giełdę minerałów. Wyszedłem z
niej z małym kryształem pirytu oraz parką straszyków australijskich:P Nabyłem
je za chore pieniądze – za parkę zapłaciliśmy 35zł – co, jak się potem okazało,
jest kosmiczną ceną. Ponieważ mieszkamy razem, musiałem Ją chwilkę pozamawiać.
Ponieważ jednak Jej też spodobały się te owady, nie było to trudne:P W każdym
razie, z giełdy minerałów wróciłem z parką owadów. Niestety, pomimo moich
usilnych prób podawania im różnych pokarmów, padły. Nie chciały niczego jeść
(nawet tego samego gatunku eukaliptusa, który jedzą na wolności). Było mi
przykro. Naprawdę przykro. Myślałem, że tak właśnie skończyła się moja przygoda
z hodowlą straszyków. Jednak po jakimś czasie pomyślałem, że nie, to nie może
się tak skończyć.I oto wróciłem! Kupiłem terrarium i owady:P Mam Dwa straszyki
diabelskie oraz dwa patyczaki rogate:D  Oto link do zdjęcia, jakie zrobiłem
patyczakowi:


http://img821.imageshack.us/img821/989/medauroideaextradentata.jpg

Jest też filmik z diabełkiem:P



Ten film jest oczywiście mojego autorstwa:P

Póki co trzymają się dobrze. Mam nadzieję, że te cztery owady to tylko
początek mojej pięknej przygody ze straszykami. Chciałbym kiedyś mieć dużą hodowlę
z dużą ilością owadów:D Może kiedyś się spełni…

Ten blog ma być głównie miejscem, w którym będę mógł zapisywać swoje
doświadczenia z hodowli, opisy poszczególnych gatunków itd. Oczywiście nie
należy zapominać o tym, że mam potężne skłonności do dygresji, więc pewnie
znajdą się tu też komentarze bierzących wydarzeń i inne:P W każdym razie, mam
nadzieję, że znajdę pewne grono czytelników. Każdy komentarz będzie dla mnie
cenny. Czy to będzie rada, czy tylko krótka notka mająca na celu skomentowanie
tekstu, za wszystko będę wdzięczny. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że nie potrafię
opowiadać tak barwnie jak Wojciech Cejrowski, oraz że moje teksty nie trzymają
w napięciu jak książki Stephena Kinga. Może jednak kilka osób będzie chciało
poczytać to, co napiszę…

Pozdrawiam

 

PS

To moje drugie podejście do pierwszego posta tego bloga. Niestety tamten
się skasował. Ten jest gorszy, niż ten pierwszy. Może jednak nie zrazi Was to i
poczekacie na następnego posta, który  -
miejmy nadzieję – będzie lepszy:P

Do następnego razu:D


  • RSS